Historia
|
Rokitki - Rys historyczny
Na bursztynowym szlaku Osadnictwo w rejonie Tczewa należy do najstarszych na Pomorzu Gdańskim.W okresie wczesnego średniowiecza na wzgórzu Zamejty istniał gród książęcy z podgrodziem, otoczony fosą, położony wśród bagien i moczarów. Najpóżniej na początku XIIIw.na południe od tego wzgórza były dwie inne osady „tczewski”. Jedna z nich w kierunku południowo- wschodnim była osadą rybacko-rzemieślniczą.Umiejscowienie jej odpowiada dzisiejszych Rokitek. Prawdopodobnie jednak osada Rokitki istniała już wcześniej.W okresie wczesnego średniowiecza przebiegał przez teren okolic Tczewa ważny szlak handlowy:Gorzędziej-Śliwiny-Rokitki-Lubiszewo-Gdańsk.Była to odnoga szlaku bursztynowego.Wieś Śliwiny, oddalona o 2,5 km od Rokitek i leżąca również na tym szlaku, wzmiankowana jest w 1289 r. W XII wieku właścicielem Rokitek i okolicznych osad był książę panujący, jednak już w okresie sprawowania władzy przez Sambora II wsie nie były jego własnością. Znajdowały się w posiadaniu szlachty.
W cieniu bitew W odległości 1,5km na zachód od Rokitek, między jeziorami Małe Rokickie i Wielkie Rokickie leżały kiedyś ważne strategiczne przeprawy ,o które kilkakrotnie w historii staczano zaciekłe bije.Znaczenie tych przejść było wielkie,bo znajdowały się najbliżej Tczewa na szlaku prowadzącym z głębi kraju do Gdańska. W 1306 roku nad jeziorem Małym Rokickim została stoczona bitwa między Władysławem Łokietkiem a margrabiami magdeburskimi o sukcesję po Przemyśle II. W 1577 za panowania Stefana Batorego wojska hetmana Zborowskiego starły się z oddziałami gdańszczan, którzy zbuntowali się przeciw królowi. W 1627 r. stoczona została pod Rokitkami bitwa hetmana Koniecpolskiego ze Szwedami, w której dowodził sam król szwedzki, Gustaw Adolf. W 1658 r. Polacy rozbili szwedzki obóz w rejonie Rokitek, choć do walki z wrogiem nie doszło.
Pod niemieckim jarzmem Losy wsi i jej mieszkańcami w okresie niewoli narodowej są nieznane.Bezsporny jest fakt , iż mimo wiekowej niewoli i germanizowania tych terenów , ziemia ta pozostała polska , a ludzie nigdy nie przestali czuć się Polakami. W drugiej połowie XIX w. we wsi zapanowały stosunki kapitalistyczne.Istniał folwark ziemski wyspecjalizowany w hodowli bydła holenderskiego i owiec rasy Rambouliiet.Właścicielem był Niemiec, który wybudował dwór do dziś zwany „pałacem”.W majątku pracowali robotnicy rolni, którzy mieszkali w drewnianych czworakach wybudowanych wzdłuż ulicy wiejskiej. Było 9 gospodarstw indywidualnych , w tym 3 należały do rodzin niemieckich. W latach 1868-1870 część gruntów przekazano na rzecz budującej się trasy kolejowej. W 1879r. Wieś ogarnął wielki pożar. Miejscowa ludność opowiadała , że został on wywołany celowo , aby zlikwidować szerzącą się we wsi cholerę. Po pożarze zamiast drewnianych domostw , postawiono budynki murowane, które istnieją do dziś. Szkoła w Rokitkach funkcjonowała już w drugiej połowie XIXw. Była to szkoła niemiecka , ewangielicka. W 1887 r.do szkoły uczęszczało 61 dzieci.Chodziły do niej przede wszystkim dzieci polskie, które w domach mówiły po polsku. O patriotycznych odczuciach ludu rokickiego i umiłowania mowy ojców świadczy udział dzieci w strajku szkolnym w 1906 r. Domagały się nauczania w języku ojczystym . Strajkiem kierowała córka miejscowego rybaka , Klara Zielińska. Dzieci były bite, a rodziców karano grzywnami i tymczasowym aresztowaniu.
Na roli i w przemyśle Odzyskanie niepodległości i powrót Polski na te ziemie , ludność Rokitek powitała z radością. Starsi mieszkańcy opowiadali, że z wielkim wzruszeniem witano żołnierzy w polskich mundurach. Właścicielem majątku został Polak Bocz-Boczkowski. Na skutek reformy część gruntów odebrano właścicielowi i sprzedano chłopom bezrolnym. Zaczął się napływ osadników z różnych stron Pomorza, a przede wszystkim Kaszub. W wyniku parcelacji powstało w Rokitkach około 20 średniorszczałoolnych gospodarstw indywidualnych. We wsi pozostały nadal 3 rodziny niemieckie, ale większą część ludności stanowili Polacy. Po odzyskaniu niepodległości i parcelacji gruntów znaczna część robotników rolnych podjęła pracę w zakładach przemysłowych pobliskiego Tczewa i w kolejnictwie. Rokicianie pracowali tam jako robotnicy nie wykwalifikowani, musieli więc wykonywać najtrudniejsze czynności. W zamian uzyskali niezależność i dość dobrą pozycję materialną. Z pracy na roli utrzymywała się ludność napływowa. Nieliczne rodziny trudniły się handlem i rzemiosłem( był we wsi kowal i kołodziej). Według danych z 1928 r. wieś liczyła 511 osób. Istniała w Rokitkach szkoła powszechna. Była to już teraz placówka polska, katolicka. Uczęszczało do niej 70 dzieci. W ciągu siedmiu lat nauki dzieci kończyły cztery klasy szkoły podstawowej.
W walce o wolność Okres okupacji dla Rokitek, podobnie jak dla innych miejscowości Kociewia, był jednym z najtragiczniejszych w dziejach wsi. Systematyczne niemczenie ludności polegało na nadawaniu jej obcego, bo niemieckiego obywatelstwa państwowego. Mężczyzn wcielano do Wermachtu i wysyłano na front. W szkole posługiwano się wyłącznie językiem niemieckim. Wysiedlono ludność z wszystkich gospodarstw rolnych. Osiedlono natomiast w Rokitkach 3 rodziny niemieckie. Otrzymali oni na własność ziemię zrabowaną Polakom. O polskości tej ziemi świadczy czynny udział jej mieszkańców w ruchu oporu. W Rokitkach istniała też i działała Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Pomorski”. W 1944r. Komendantem powiatowym w Tczewie był Marian Herold z Rokitek, zatrzymany później przez Niemców i więziony w Stuthoffie.
Budując nową rzeczywistość Po wyzwoleniu, które nastąpiło 12 marca 1945 roku zaczęły się we wsi zmiany gospodarcze, społeczne i kulturalne. Zaraz po wojnie wznowiła działalność szkoła podstawowa, czteroklasowa. Nieco później został uruchomiony sklep spożywczy i zlewnia mleka. W r.1964 przekazano dawny pałac obszarniczy na potrzeby szkolnictwa i utworzono szkołę siedmio-, a potem ośmioklasową. Dziewięć lat później została zlikwidowana. W 1972 r. mieszkańcy wybudowali przystanek osobowy PKP. Powstał ośrodek stawowy Państwowego Gospodarstwa Rybnego Piotrowo, kotłownia dostarczająca ciepłą wodę dzielnicom Tczewa, w której zainstalowano gaz ziemny. Następnie przyszedł czas na telefony, budowę wodociągu i kanalizacji. W przyszłym roku tj. 2010 wszyscy mieszkańcy będą się cieszyć piękną drogą asfaltową.
Sołtysi od 1945 do 2009 |
|
|